Parada Szaleńców

Feria barw, brokat i świetnie skrojone kostiumy w stylu lat 70.Cezary Iber po raz kolejny realizuje swoje marzenie o wielkim widowisku. Tym razem z sukcesem. I nie jest to wyłącznie zasługa czarnej magii praktykowanej przez bandę Wolanda na scenie Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie.

Spektakl rozpoczyna wejście barwnego korowodu postaci prowadzonych przez Wolanda (Krzysztof Boczkowski). Aktorzy wchodzą na scenę od strony widowni, co automatycznie upodabnia ich do trupy teatralnej mającej bawić publiczność. Motyw teatru w teatrze pojawia się jeszcze kilkakrotnie w spektaklu Ibera – m.in. w świetnie zrealizowanej scenie pokazu w Varietes, w której przestrzeń teatralna staje się estradą i undergroundowym klubem jednocześnie. Wspomniany wyżej motyw nie dominuje pozostałych elementów spektaklu, lecz jest tylko jednym z chwytów teatralnych, którymi próbuje zręcznie żonglować reżyser.

Iber tak układa poszczególny sceny, żeby nastrój przedstawienia oscylował pomiędzy rozrywką a refleksją  – po energetycznym intro następuje stonowana rozmowa dwójki śledczych dotycząca niejasnych okoliczności śmierci redaktora Berlioza. Następnie dzięki  retrospekcji – naszym oczom ukazują się sam Berlioz (Robert Chodur) i jego redakcyjny kolega – poeta Iwan Bezdomny (bardzo dobra rola Mateusza Mikosia).Towarzyszy im mężczyzna podający się za profesora czarnej magii, który próbuje bawić ich rozmową. Scena spotkania członków Massolitu z Wolandem jest prawie w całości przeniesiona z powieści. Aktorzy wypowiadają swoje kwestie z niezwykłą starannością i nie jest to wyłącznie zasługa ich warsztatu, ale być może celowe nawiązanie do klasycznych realizacji teatru dramatycznego. Widzowie maja szansę wsłuchać się w język Bułhakowa (w tłumaczeniu rodziny Przebindów.) pełen dosadnych powiedzonek i ciętych ripost. W niektóre kwestie wplatane są rosyjskie wyrażenia, które w połączeniu z żartami scenicznymi brzmią bardzo rubasznie. Rosyjskość i charakterystyczny humor powieści Bułhakowa świetnie oddają scena pomiędzy Rimską (Mariola Łabno-Flaumenhaft) i Warionuchą (Marek Kępiński). Administrator teatru Varietes i jego współpracownik na przemian toną w namiętnych uściskach i ostro plotkują o kolegach z pracy. Gdy Rimska po sposobie w jaki Warionucha dotyka jej ciała, rozpoznaje w nim wampira, mężczyzna kwituje jej zachowanie jednoznacznym: (…) zawsze była cwana.

W miarę rozwoju akcji, dłuższe dialogi i monologi bohaterów zostają zastąpione przez choreografię. Każdy z członków diabelskiej świty ma przypisany charakterystyczny krok. Korowiow (Kacper Pilch) przechadza się dystyngowanie z zegarkiem z dewizką w ręce . Hella (Karolina Dańczyszyn) przybiera pozy akrobatki – cyrkówki. Azazello (Robert Żurek) ma ruchy dresiarza. A Behemot (Stanisław Twaróg) nie miauczy, ale łasi się prawie jak kot ze Shreka. Aktorzy drugoplanowi także uczestniczą w układach choreograficznych. W scenie libacji w mieszkaniu Stiopy (Józef Hamkało) w szaleńczym tańcu widzimy większość obsady. Po przebudzeniu uczestnicy imprezy gestem i mimiką próbują odegrać złe samopoczucie. Ich ruchy są często zwielokrotniane aż do uzyskania komicznego efektu.

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że reżyser należący do tzw. pokolenia MTV (roczniki 1965-84) wypełnia swój spektakl cytatami z malarstwa, teledysków i filmów. Dobrym przykładem jest moment, w którym goście na balu u Szatana tańczą w przezroczystym tunelu z tylu sceny – trochę jak w Extreme Ways Moby’ego. Albo taniec Mistrza i Małgorzaty przypominający choreografię zakochanych z Beautiful Strangers Madonny. W spektaklu mnożą się odwołania do kadrów z filmów Feliniego – aktorzy często zastygają w pozach arlekinów i clownów. Musicalu Jesus Christ Superstar – po ukrzyżowaniu Jeszui, współcześnie ubrani śledczy badający sprawę Berlioza, zdejmują podwieszany u sufitu krzyż jakby to był niepotrzebny element scenografii – zupełnie jak w końcowej scenie u Webbera, w której ekipa filmowa demontuje miejsce kaźni Chrystusa i rozjeżdża się do domów.

Choreografię uzupełnia minimalistyczna trasowa muzyka (Maciej Zakrzewski).Wstawki muzyczne w wykonaniu aktorów (gitara, akordeon, bęben) wprowadzają momentami bachiczny nastój. Ten nastrój dominuje pierwszą połowę spektaklu i odwraca uwagę widzów od wątku miłości Mistrza i Małgorzaty (Dagny Cipora i Adam Mężyk). Relacja tytułowych bohaterów spektaklu, pokazana za pomocą kilku układów choreograficznych, wydaje się ledwo zarysowana. U Ibera postaci kreowane przez Ciporę i Mężyka mają więcej możliwości zbudowania wiarygodnej relacji z pozostałymi bohaterami spektaklu niż ze sobą. Mężyk z Mikosiem tworzy ciekawy i humorystyczny duet wrażliwców patrzących ze zdziwieniem na wariactwa współczesnego świata. Cipora w scenach z Nataszką jest nie tylko pięknością skłonną do poświęceń, ale również zmęczoną życiem praktyczną kobietą, pamiętającą o kupnie nowych pończoch dla swojej służącej. Natomiast w parze z Wolandem staje się osoba, która może zbawić świat, chociaż jeszcze o tym nie wie.

Czy Mistrz i Małgorzata Ibera, to spektakl o miłosierdziu? Takie odczytanie tej wielkiej rosyjskiej powieści sugeruje reżyser. Moim zdaniem jest to przede wszystkim opowieść o ludzkich pragnieniach. Słynne zdanie wypowiadane przez Wolanda w Teatrze Varietes : „Zobaczymy, czy mieszkańcy Moskwy zmienili się wewnętrznie” w kontekście tego, co dzieje się na scenie brzmi prawie jak pytanie retoryczne. Przez ponad dwie godziny jesteśmy świadkami oszałamiającego tańca, w którym zatracają się bohaterowie przedstawienia. Nawet jeżeli dopuszczają się przy tym małych świństewek – trudno mieć im to złe – w czerwonym świetle reflektorów wyglądają naprawdę wspaniale. Aż chciałoby się zakrzyknąć: „Chwilo, trwaj”. Na opowieści o miłosierdziu przyjdzie jeszcze czas.

Teatr im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie

Mistrz i Małgorzata

Autor: Michaił Bułhakow

Reżyseria i choreografia: Cezary Iber

Przekład: Grzegorz, Leokadia Anna i Igor Przebindowie

Scenografia: Robert Rumas, Tomasz Brzeziński

Kostiumy: Marzena Wodziak

Dramaturgia: Cezary Iber

Muzyka: Maciej Zakrzewski

Projekcje video: Michał Jankowski

Obsada: Dagny Cipora, Klaudia Cygoń (gościnnie), Karolina Dańczyszyn, Żaneta Homa (gościnnie), Justyna Król, Mariola Łabno-Flaumenhaft, Krzysztof Boczkowski (gościnnie), Robert Chodur, Waldemar Czyszak, Sławomir Gaudyn, Paweł Gładyś, Józef Hamkało, Marek Kępiński, Michał Kurek (gościnnie), Paweł Majchrowski (gościnnie), Adam Mężyk, Mateusz Mikoś, Grzegorz Pawłowski, Kacper Pilch (gościnnie), Stanisław Twaróg (gościnnie), Robert Żurek

premiera: 30 marca 2019

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s